• Wpisów:4
  • Średnio co: 226 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:01
  • Licznik odwiedzin:1 419 / 1133 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Bardzo i to bardzo przepraszam, że nawaliłam i nie dodałam wczoraj 2 rozdziału, ale Pinger, nie chce mi dodać wpisu Ten wpis piszę już dwudziesty drugi raz!!! Zrezygnowałam już z nadzieją, że dalsze opowiadanie się doda, więc piszę do was tą wiadomość, liczę, że chociaż to się doda. Wybaczcie mi bardzo przepraszam <3 Spróbuję dodać opowiadanie, ale to zależy tylko od serwera.



Ostatnio zaprzyjaźniłam się z Martyną z bloga -> http://bonivation.pinger.pl/ Jest nowa na Pingerze, więc wpadajcie do niej <3 KC Tini♥!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dzisiaj nie mam czasu, by napisać dla Was 2 rozdział opowiadania, więc przekładam go na jutro z racji tego, że mam w środę dwie lekcje w tym jeden W-F. Postaram się dodać opowiadanie około godziny 17.00. Dziękuję za wyrozumiałość i myślę, że drugi rozdział spodoba się Wam tak bardzo, jak pierwszy! Dziękuję także za tyle odwiedzinek w ciągu jednego dnia, koffam Was ♥

 

 


Cześć, nazywam się Violetta Castillo i mam 18 lat. Mam siostrę z którą jestem zżyta. Na imię jej Francesca. Niestety teraz ze sobą mniej spędzamy czasu, bo założyła już rodzinę. Ma męża Diego i pięcioletnią córeczkę Naty. Jedynie gdzie spędzamy ze sobą najwięcej czasu jest pobliskie Studio, do którego uczęszczamy. Ostatnio Francesca wyjechała w trasę koncertową na trzy miesiące. W zeszłym roku dostała podobną ofertę, lecz odmówiła z powodu jej córeczki, ale teraz to wyższy poziom i Fran nie może stracić takiej okazji. Zaraz, zaraz, czy mi się wydaję, czy słyszę dzwonek do drzwi? A no tak Diego po mnie przyjechał, po do bym mogła pojechać do ich domu zaopiekować się Natalią. Wyciągnęłam z szafy szybko spódnicę w kwiatki i bluzkę do kompletu, potem wzięłam szczotkę raz, dwa i włosy były gotowe, na koniec wyjęłam kolczyki i je zaczęłam ubierać.



Nagle wypłoszyłam się, gdy do pokoju wszedł Diego. Z mojej ręki aż wyleciał jeden kolczyk, lecz szybko o tym zapomniałam. Spojrzałam na zegarek i spytałam się go czy to nie za wcześnie.
- Może i tak, ale wysłuchaj mnie. - tłumaczył się - Ja dzisiaj muszę iść szybciej do pracy. Jeszcze po prezent dla małej, pod choinkę, przecież zbliżają się święta.
Zmrużyłam z początku brwi, ale potem się uśmiechnęłam i powiedziałam mu, że już pakuję torebkę i idę.
- Lecz zanim weźmiesz swoją torebkę to może podnieś ten kolczyk, co Ci spadł? - zaśmiał się Diego i wskazał palcem na leżący na podłodze kolczyk.
Schyliłam się i podniosłam kolczyk po czym założyłam go na swoje miejsce, czyli na moje prawe ucho.



Wraz z Diego poszłam do samochodu. Usiadłam jak zwykle, gdy nie ma Franceski na przodzie. Jechaliśmy długo do domu Resto, bo spory kawałek dzieli nasze domy. W połowie drogi Diego swoją rękę położył na moim kolanie. Jestem w nim po prostu zakochana... Violetta, co ty wygadujesz Diego jest już zajęty, ty z resztą też!!! Moje serce przecież należy do Leona, a Diego do Franceski.
- Diego... - mruknęłam - Dlaczego trzymasz rękę na moim kolanie?
- Myślałem, że Ci się podoba, tak, jak ty mi. - puścił mi oczko.
W tym momencie nie zapanowałam nad sobą i go pocałowałam. Diego zatrzymał auto i kontynuował spotkanie naszych ust.
- Violetto, czy będziesz ze mną? - przerwał na chwilę całusy.
Kiwnęłam głową, ale potem rzekłam...
- A Francesca?
- A Leon? - odpowiedział pytanie na pytanie.
- Nie wiem... - przewróciłam oczami.
- W takim razie, to będzie nasz romans. - Diego objął mnie w talii.
- Dobrze. - uśmiechnęłam się - Lecz teraz ruszmy, bo Naty na mnie czeka.
Diego pociągnął za wajchę samochodu i wyruszyliśmy do Natalii. W zaledwie siedemnaście minut dojechaliśmy do miejsca. Pożegnałam się z Diego pocałunkiem w aucie, bo Natalia mogła już nie spać i wypatrywać mnie, czy już dojechałam - tak czasami robi. 25 - latek szepnął mi do ucha, że ta noc będzie niezapomniana i cudowna.
- Liczę na to kotku. - otwierałam drzwi samochodu.
Gdy weszłam do domu zobaczyłam, jak Naty próbuje sięgnąć z górnej półki lodówki mleko. Na stole była już miska z płatkami, choć trochę wysypała. Pod nosem zachichotałam i poszłam pomóc dziewczynce. Pierwsze co kazałam jej zejść z krzesła, a później ściągnęłam mleko. Podgotowałam je i wraz z nią czekałam na gotowe śniadanie.
- Ciociu? - szepnęła dziewczynka.
- Słucham moją królewnę. - podeszłam bliżej.
- Pójdziemy dzisiaj wysłać list do świętego Mikołaja? - spojrzała na mnie.
- Pewnie kruszynko. - pogłaskałam ją po policzku.
- Super! - przytuliła mnie Natalia - Dziękuję ciociu.
Podałam jej płatki z mlekiem po czym poszłam do mojego pokoju, w którym spałam od poniedziałku do piątku, by zająć się Natalią, natomiast sobotę i niedzielę spędzam u siebie. Poszłam więc zanotować coś w pamiętniczku.



Ten pierwszy rozdział dedykuję wszystkim, którzy zostawili komentarz pod wpisem powitalnym, a szczególnie Marysi (http://violettalivepolonia.pinger.pl/)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (20) ›
 

 
Cześć

Jestem tu nova, a na imię mi Martyna. Nie będę ukrywała wieku, bo prędzej czy później się o tym dowiecie, a więc mam 10 lat. Urodziny obchodzę 11 marca. V-L♥vers jestem od pierwszego odcinka serialu "Violetta".



Tego bloga chcę poświęcić mojej pasji i serialowi "Violetta". Na tym blogu będziecie mogli znaleźć opowiadania, co będzie je łączyć z serialem to tylko wygląd bohaterów i ich imiona. Główną bohaterką zostanie moja ulubiona postać - Violetta. Opowiadania będą właśnie pisane jej oczami. Prolog możecie zawsze znaleźć w tabelce "O mnie".

*Pierwszy rozdział już dziś o 20.00 nie przegap *

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›